Biedna dziewczynka z dzieckiem zasypia na ramieniu prezesa firmy w samolocie, ale budzi się zszokowana, gdy ten…

Instynkt podpowiadał jej, żeby zachowała czujność, ale ciało odmawiało jej posłuszeństwa. Ciepło biło od jego ramienia. Sophia spała spokojnie. Po raz pierwszy od miesięcy Rachel czuła się bezpiecznie.

Nie zdając sobie z tego sprawy, oparła się o niego.

Jej głowa spoczywała na jego ramieniu. Sen ją ogarnął.

Rachel nie wiedziała, że ​​James obserwował jej zmagania od startu, poruszony cichą determinacją młodej matki, która sama dźwiga tak wiele.

Nie wiedziała również, że James Whitmore jest dyrektorem generalnym Whitmore Industries, jednej z największych fundacji charytatywnych w kraju.

A spotkanie to nie zakończyło się lądowaniem.

Rachel obudziła się, słysząc komunikat, że lądowanie nastąpi za 30 minut. Przez chwilę była zdezorientowana. Potem zdała sobie sprawę, że wciąż opiera się o Jamesa, a Sophia śpi w jego ramionach.

„Przepraszam bardzo” – wyszeptała, szybko się podnosząc. „Nie mogę uwierzyć, że zasnęłam na tobie”.

„Byłaś wyczerpana” – powiedział po prostu. „Sophia obudziła się tylko raz”.

Ostrożnie oddał dziecko.

„Kiedy jest spokojna, jest aniołem”.

Rachel spojrzała na spokojną twarz córki.

„To po prostu trudne” – przyznała, zanim zdążyła się powstrzymać. „Mam wrażenie, że wszystko się rozpada”.

„Chcesz o tym porozmawiać?” zapytał James.

Zawahała się, po czym przemówiła cicho.

Jestem samotną matką. Ojciec Sophii odszedł, kiedy powiedziałam mu, że jestem w ciąży. Pracuję na dwie zmiany w barze. Zepsuł mi się samochód. Zalegam z czynszem. Wydałam ostatnie oszczędności na ten bilet, bo moja siostra wychodzi za mąż.