Biedny, samotny ojciec wszedł do luksusowego sklepu. Wszyscy się śmiali, aż pojawił się właściciel…

Właściciel pozostał nieruchomy przez kilka sekund. Wszyscy wokół patrzyli z zaciekawieniem, nie rozumiejąc, dlaczego jego wyraz twarzy tak nagle się zmienił. Zrobił krok w stronę mężczyzny, a jego głos złagodniał.

— Pan… pracował pan kiedyś w fabryce w południowej dzielnicy, prawda?

Ojciec spojrzał w górę, zaskoczony.

— Tak, pracowałem tam prawie dwadzieścia lat. Dlaczego pan pyta?

Właściciel wziął głęboki oddech.