Właściciel pozostał nieruchomy przez kilka sekund. Wszyscy wokół patrzyli z zaciekawieniem, nie rozumiejąc, dlaczego jego wyraz twarzy tak nagle się zmienił. Zrobił krok w stronę mężczyzny, a jego głos złagodniał.
— Pan… pracował pan kiedyś w fabryce w południowej dzielnicy, prawda?
Ojciec spojrzał w górę, zaskoczony.
— Tak, pracowałem tam prawie dwadzieścia lat. Dlaczego pan pyta?
Właściciel wziął głęboki oddech.