Serce biło mu tak mocno, że zdawało mu się, że słyszy je w całym mieszkaniu. Zrobił krok naprzód, potem kolejny, kolana mu ugięły się pode mną. Eva leżała na łóżku, twarzą do sufitu, nieruchoma. Jej włosy były rozrzucone na poduszce, a klatka piersiowa… nie poruszała się.
„Eva…” wyszeptał ochrypłym głosem.
Brak odpowiedzi.
Fala zimna przeszła przez całe jego ciało. Jego myśli szalały. Czy ona umarła? Czy coś się stało, kiedy byłem… Nie mógł dokończyć myśli. Podszedł do łóżka i dotknął jej dłoni. Była zimna.