Wpatrywałam się w niego bez słowa przez kilka sekund. Wiatr łagodnie wiał od jeziora, przynosząc zapach wody i sosen. Poczułam ból w duszy. Nie tylko z powodu tego, co zrobiła Veronica, ale także dlatego, że mój brat – mężczyzna, z którym dzieliłam całe dzieciństwo – zdradził mnie swoim milczeniem.
—Wiesz, co jest najsmutniejsze, Marian? — zapytałam, starając się zachować spokój. Że uwierzyłeś kobiecie, którą znasz od dwóch lat, zamiast siostrze.
Zamknął oczy i skinął głową. —Masz rację. Byłam głupia.