Chłopiec był podtrzymywany przy życiu jedynie przez maszyny, a lekarze

Ale lekarz zamarł.

Tętno wzrosło — bardzo nieznacznie.

Rico podszedł bliżej, dotykając pyskiem policzka chłopca. A potem, niemal niezauważalnie, palce dziecka poruszyły się.

Matka z niedowierzaniem zakryła usta dłonią, a lekarz podbiegł, aby sprawdzić sprzęt.