— Przestań! To kłamstwo!
Aida uniosła rękę.
— Policja już jedzie.
W ciągu kilku minut kościół wypełnił się syrenami. Florina i Mădălinę zabrała policja na oczach wszystkich.
Zostałam na ławce, płacząc. Ale nie z bólu. Z wyzwolenia.
Kilka miesięcy później wszystko się skończyło. Moje rachunki zostały zwrócone. Dom pozostał mój. Florin został skazany. Mădălina straciła prawo do składania ślubów.
Eli przyszedł do mnie pewnego wieczoru i przytulił mnie.
— Byłaś silniejsza, niż myślałaś, mamo.
Uśmiechnęłam się.
Po raz pierwszy od wielu lat naprawdę byłam.