Celowo.
Wydał z siebie niski, zduszony dźwięk — gdzieś między warczeniem a błaganiem — i doktor Reyes zastygła w pół ruchu.
— Zaczekaj… — wyszeptała, marszcząc brwi. — Ta reakcja… tak nie zachowuje się układ nerwowy, który się wyłącza.
Policjanci znieruchomieli. Emma uniosła wzrok.
— Co to znaczy?