Tego wieczoru powiedziałam o tym mężowi, ale zbagatelizował sprawę, mówiąc, że dzieciaki często zmyślają. Starałam się mu wierzyć.
Ale Lily wciąż wspominała o tej dziewczynie. Raz po raz.
Pewnego dnia dodała: „Nie mogę się już z nią bawić. Nauczycielka powiedziała, że nie powinnam”.
Wtedy mój niepokój przerodził się w strach.
Kilka dni później wyszedłem wcześniej z pracy i osobiście pojechałem odebrać Lily. Zbliżając się do domu, zobaczyłem małą dziewczynkę bawiącą się na podwórku.