Córka chirurga nigdy w życiu nie chodziła

— „Myślę, że nasza mała dziewczynka otrzymała dziś coś więcej niż tylko kroki. Nauczyła się, co to znaczy się nie poddawać.”

Wychodząc, Valeria szła powoli, trzymając Mateia za rękę.

To nie był zwykły spacer.

To była obietnica.

A Eduard zrozumiał, że czasami uzdrowienie przychodzi z miejsc, o których nawet byśmy nie pomyśleli.

Bo czasami Bóg zsyła anioły…
bez skrzydeł.