Słaby. Z bandażem. Ale żywy.
Krzysztof płakał.
Nie ukrywał tego.
„Myślałem… że cię straciłem.”
Tomek uśmiechnął się lekko.
„A ja myślałem… że już mnie nie potrzebujesz.”
Cisza.
„Potrzebuję.” — wyszeptał Krzysztof.
I to był moment…
kiedy milioner, który miał wszystko…
zrozumiał, czego brakowało mu najbardziej.