Dwoje bezdomnych dzieci odziedziczyło górski dom po swojej biednej

Noe otworzył pierwszy dokument.

Jego ręce drżały.

Było to porozumienie dotyczące praw do minerałów.

Teren pod chatą – prawie czterdzieści akrów górskiego terenu – został wydzierżawiony przed dziesięcioleciami firmie górniczej.

Jednakże nigdy nie odebrano tych tantiem.

Umowa nadal obowiązywała.

Lily mrugnęła. „Co to znaczy?”

Noah ponownie przejrzał stronę.

„To znaczy… że jeśli nadal wydobywają surowce… są winni babci pieniądze”.