Dwoje bezdomnych dzieci odziedziczyło górski dom po swojej biednej

"Ile?"

Znalazł linię procentową.

Nawet skromny plon oznaczałby tysiące dolarów rocznie.

Może więcej.

Spojrzeli na siebie w oszołomionym milczeniu.

Babcia żyła w biedzie.

Ale pod jej ziemią—

Mogło być bogactwo.


Lily sięgnęła po aksamitny woreczek.

W środku były monety.

Stare srebrne dolary.

Co najmniej dwadzieścia z nich.

Nie złoto, ale wystarczająco cenne.