Dwoje bezdomnych dzieci odziedziczyło górski dom po swojej biednej

„I myślę, że chciał, żebyśmy zostali”.

Góry lśniły złotem w słabnącym świetle.

Przybyli z niczym.

Bezdomny.

Głodny.

Zły na świat, który wydawał mi się niesprawiedliwy.

Ale chata dawała im coś więcej niż tylko schronienie.

Dało im prawdę.

Dało im historię.

Dało im to drugą szansę.