Dwoje sierot znalazło na ulicy portfel pełen gotówki i wybrało uczciwo

— Kiedy zachorowała, obiecałem jej jedno. Że nawet jeśli świat stanie się zimny i niesprawiedliwy… ja nie pozwolę, by dobro w nim zniknęło.

Emily spuściła wzrok. Liam poczuł, jak coś ściska mu gardło.

— W tym portfelu było wszystko, co zostało z mojego dawnego życia — ciągnął Thomas. — Dokumenty, pieniądze… ale przede wszystkim to zdjęcie. Gdyby ktoś je wyrzucił… — jego głos się załamał — …straciłbym ją drugi raz.

Zapadła cisza. Nawet pani Hawthorne, stojąca w drzwiach, dyskretnie otarła oczy.

Thomas wstał powoli. Spojrzał na Liama.

— Wiesz, chłopcze… większość dorosłych, których spotykam, nie oddałaby tego portfela. A ty… ty zrobiłeś coś, czego nie potrafi już wielu ludzi.

Wyjął z portfela plik banknotów i położył go na biurku.