Bo czasem rodzina nie rodzi się z krwi.
Czasem rodzi się na przystanku autobusowym, w śniegu, między bólem a odwagą.
I czasem jedno małe serce potrafi uratować drugie.
A potem oba uczą się bić na nowo. 💔➡️❤️
Bo czasem rodzina nie rodzi się z krwi.
Czasem rodzi się na przystanku autobusowym, w śniegu, między bólem a odwagą.
I czasem jedno małe serce potrafi uratować drugie.
A potem oba uczą się bić na nowo. 💔➡️❤️