„To jest twoje” – powiedział. „Mama powiedziała, że jeśli znajdę dobrego mężczyznę, to mogę mu to dać”.
Na papierze znajdował się rysunek dziecka: las, duże drzewo i dwie postacie obok siebie — jedna wysoka i jedna niska.
Mark długo szukał samochodu. W lesie znów zapadła cisza. Ale pień na środku polany nie był już tylko pniem.