Elias odwiedził ją tego popołudnia. Nie przyszedł sam. Dzięki specjalnej zgodzie dyrekcji szpitala, na korytarzu czekał Max.
Instynkt silniejszy niż prawo: Ostatni wartownik
— On uratował nam życie, prawda? — zapytała Sofia, a łzy płynęły jej po policzkach.
— Wyczuł zmiany chemiczne w twoim organizmie, Sofia. Wyczuł krew, zanim jeszcze zaczęła płynąć. Wiedział, że jeśli przejdziesz przez tę bramkę, już nigdy nie wrócisz — odpowiedział Elias, głaszcząc psa za uszami.
Najbardziej niesamowite było jednak to, co wydarzyło się później. Matka Sofii, która według lekarzy miała nie przeżyć nocy, nagle zaczęła odzyskiwać siły. Gdy dowiedziała się, że została babcią i że jej córka cudem uniknęła śmierci, jej organizm znalazł nową wolę walki. Dwa tygodnie później obie kobiety spotkały się w tym samym szpitalu – jedna na oddziale kardiologii, druga na położnictwie.