Jej mąż przez 30 lat uważał, że jego żona jest naiwna i głupia
Niektórzy goście rozpoznali je od razu — to były stare dokumenty. Bardzo stare.
Spojrzała Mihai prosto w oczy.
— Pamiętasz, Mișule, jak mi mówiłaś, że nawet nie będę w stanie prowadzić kiosku? Że jestem „za głupia” na „poważne rzeczy”?
Przewrócił oczami.
— Znów zaczynasz…
— A pamiętasz, jak się śmiałaś, kiedy ci powiedziałam, że kiedyś będę miała coś własnego?
Po sali przeszedł szmer. Wszyscy czuli, że zbliża się coś ważnego.
— No cóż… — powiedziała spokojnie. — Trzydzieści lat temu, kiedy wszędzie chwaliłaś się swoimi dowcipami… Pracowałam. Po godzinach. W nocy. Kiedy spałaś spokojnie.
Niektórzy goście patrzyli po sobie. Nikt nic nie wiedział o jakiejś tajnej pracy.