Lenuta wzięła głęboki oddech. Jakby postarzał się o dziesięć lat.
Zamknął pudełko, odwrócił się do gości i powiedział po prostu:
— Teraz… możemy pokroić tort.
I w tym momencie cała sala zrozumiała jedno:
Czasami najwspanialszy prezent to nie coś, co się otrzymuje.
Ale prawda, której ostatecznie nie można już ignorować.