„Mogę to otworzyć” – powtórzył Ethan.
Wyciągnięto telefony. Ludzie szeptali. Narodził się viral.
Marcus wyprostował się. „W porządku” – powiedział. „Jeśli dzieciak otworzy, dostanie pieniądze. Jeśli nie – wylatuje”.
„Mogę to otworzyć” – powtórzył Ethan.
Wyciągnięto telefony. Ludzie szeptali. Narodził się viral.
Marcus wyprostował się. „W porządku” – powiedział. „Jeśli dzieciak otworzy, dostanie pieniądze. Jeśli nie – wylatuje”.
Publiczność była zachwycona. Stawki sprawiły, że było fajnie.
Ethan skinął głową i podszedł bliżej.
Z bliska krypta odbijała jego twarz w słabym świetle. Uniósł dłoń nad panel biometryczny i zamknął oczy.
Na chwilę impreza zniknęła.
Przypomniał sobie mały pokój. Zimne światło. Męski głos za nim:
Zamki to tylko obietnice, Ethan. A obietnice można złamać.
Jego palce poruszały się — powoli, rozważnie.