— Jeśli tak bardzo potrzebuje pani pieniędzy, Marino Witaljewno, to pr
— Turcja to dobrze — zauważyła neutralnie. — Klimat jest tam wspaniały.

— Wspaniały! — podchwyciła z entuzjazmem teściowa, pochylając się do przodu. W oczach zapłonął jej żar hazardu. — I hotel cudowny, all inclusive! I wszystkie koleżanki jadą. My już nawet walizki prawie spakowałyśmy. Tylko jest jedno „ale”…
Zrobiła dramatyczną pauzę.
— Brakuje mi. Dosłownie odrobinkę. Sto tysięcy. Ty jesteś mądrą dziewczyną, Swietoczko. Dobrze pracujesz, mój Lioszeńka też nie klepie biedy. Przecież nie odmówicie matce? Rodzonej matce waszego męża?