Każdego roku chłopiec otrzymywał anonimowy prezent, gdy najbardziej

„Chcę wiedzieć, kim on jest” – powiedział następnego dnia.

„A co jeśli ta osoba nie będzie chciała, żebyś wiedział?” zapytała Laura.

Daniel odpowiedział bez wahania:

—Ale muszę wiedzieć.

Od tego momentu zaczął wszystko oszczędzać.

Pudełka.

Dokumenty.

Daty.

Czcionka.

Rodzaj taśmy.

Papier.

Wszystko.

Stało się to niemal cichą obsesją.

Nie dlatego, że mu nie ufałam.

Ponieważ czuł, że za tymi darami kryje się coś większego niż on sam.