Kiedy Marina zobaczyła dziewczynkę biegnącą w stronę samochodów, nie wahała się ani chwili i zaryzykowała życie, aby ją ratować

Chwilę później wszystko zamieniło się w chaos klaksonów i krzyków. Ciężarówka przejechała tuż obok nich, uderzając w słup i zatrzymując się z metalicznym brzękiem. Marina czuła silny zapach palonej gumy, a jej serce waliło jak młotem. Wciąż mocno trzymała w ramionach małą dziewczynkę, drżąc.

„Wszystko w porządku, kochanie?” zapytała, z trudem podnosząc się. Dziewczynka skinęła głową ze łzami w oczach, ale cała i zdrowa.

Mężczyzna w garniturze wybiegł rozpaczliwie sprzed hotelu. Wydawało się, że cały jego świat się zawalił. Kiedy zobaczył córkę w ramionach Mariny, rzucił się w ich stronę, wziął ją w ramiona i wybuchnął płaczem.