Kiedy Marina zobaczyła dziewczynkę biegnącą w stronę samochodów, nie wahała się ani chwili i zaryzykowała życie, aby ją ratować

„Niech Bóg cię błogosławi, kobieto! Uratowałaś ją!” powiedział drżącym głosem.

Marina uśmiechnęła się nieśmiało, próbując ukryć posiniaczone kolana i zakrwawione dłonie. Nie przejmowała się bólem, po prostu cieszyła się, że dziewczynka jest cała i zdrowa.

Policja i karetka szybko przyjechały. Świadkowie opowiadali, jak pokojówka rzuciła się przed samochód, żeby ratować dziecko. Dziennikarze, poruszeni zamieszaniem, zaczęli filmować scenę. Marina jednak chciała po prostu wrócić do domu.

„Proszę pani, jak pani się nazywa?” zapytał policjant.

„Marina Stan” – odpowiedziała, unikając kamer.

Dwie godziny później Marina siedziała w autobusie z zabandażowanymi rękami. Spóźni się do dzieci, ale była wdzięczna, że ​​żyje. Nie wiedziała, że ​​nagranie z tej chwili stanie się viralem następnego dnia.

Następnego ranka, kiedy weszła do hotelu, wszyscy spojrzeli na nią inaczej. Niektórzy bili jej brawo, inni unikali jej. Kierownik natychmiast wezwał ją do biura. Marina, zaniepokojona, załamała ręce.