Kontynuacja historii
Wstała, otworzyła okno, wpuszczając ostry jesienny chłód. Miasto żyło dalej, mrugając światłami. Adriana wzięła telefon i usunęła numer Beatrice. Numer Tiaga zostawiła — żeby pewnego dnia, gdy ból ucichnie, wysłać mu ostateczne dokumenty rozwodowe.
Po raz pierwszy od dawna w mieszkaniu zrobiło się NAPRAWDĘ CICHO. To była cisza wolności — taka, która na początku zawsze przeraża, ale z czasem staje się jedynym lekarstwem. Adriana zgasiła światło i poszła do sypialni, wiedząc, że tej nocy nikt nie wejdzie do jej domu bez zaproszenia.