Kowboj oddał swojego jedynego konia rannej kobiecie z plemienia Apaczów

Uśmiechnął się, patrząc na dziecko w jej ramionach. „Jeśli to chłopiec, nazwij go Sorin. Jeśli dziewczynka, Ana. W ten sposób zawsze będziemy pamiętać, że prosty gest może odmienić życie”.

I tak było. W okolicznych wioskach nawet ci, którzy nigdy go nie spotkali, opowiadali historię o człowieku, który oddał konia, i o siedemdziesięciu, którzy zeszli z gór nie po to, by się zemścić, lecz by podziękować.

Ponieważ czasami największe bogactwo nie mierzy się w lwach czy bydle, ale w dobroci, którą po sobie pozostawiasz.