Mam 34 lata. Urodziłam Lucę, gdy miałam 22 lata

W tym momencie wszyscy się zatrzymali. Widelce zawisły w powietrzu, muzyka ucichła, a kwiaty w wazonach na stołach zdawały się również przestać oddychać.

Mihai uścisnął dłoń Loredany z stanowczością, jakiej nigdy wcześniej nie widziałem. Jego twarz była napięta, ale oczy jasne i zdecydowane.

„Chcę coś powiedzieć, zanim ktokolwiek zacznie wygłaszać takie komentarze” – powiedział spokojnym, ale napiętym głosem. „Suknia, którą ma na sobie moja żona, została uszyta przez dziecko, które włożyło duszę w każdą nitkę. A jeśli ktoś tego nie dostrzega, to problem nie leży w sukience”.