– Mamo, cześć! – powiedziała radośnie córka do telefonu

Znalazła stare zdjęcie. Andriej, dziecko w wieku około dwunastu lat, w sierocińcu. Pod zdjęciem ktoś napisał: „Andriej, nasz dobry chłopiec, odszedł po lepsze życie”.

Serce jej zamarło. Zamknęła laptopa i milczała. Teraz zrozumiała. Może dlatego Ioana kazała jej nie pytać.

Kiedy dziewczynka wróciła do domu, Maria czekała na nią z filiżanką herbaty.

– Ioano, wiem o Andrieju. Nie gniewaj się, że cię szukałam.

Dziewczynka odłożyła torbę i długo się na nią patrzyła.

– Nie chciał ci powiedzieć. Wstydzi się. Wychował się w domu dziecka. Ale to dobry człowiek, mamo, nie wyobrażasz sobie, jaki jest dobry. Pomagał mi z egzaminami, kupował mi leki, kiedy byłam chora, mimo że nie miał pieniędzy.