I właśnie dlatego zaplanował tę niespodziankę.
Kiedy Marina otworzyła drzwi pokoju hotelowego i zamarła, nie zobaczyła żadnych kobiet, jak sobie to wyobrażała przez chwilę.
Na stole stała prosto, ale ze smakiem przygotowana kolacja. Świece. Jej ulubione kwiaty. W kącie gruba koperta.
Oleg stał przy oknie.
Poważnie. Spokojnie. Ale w jego oczach malowała się determinacja, jakiej Marina nigdy wcześniej nie widziała.