- Zamknij drzwi, proszę – powiedział.
Jej serce biło jak szalone.
- Co się dzieje?
Oleg podał jej kopertę.
- Otwórz ją.
W środku były zdjęcia. Wydrukowane wiadomości. Zrzuty ekranu.
Ana, prowokacyjnie ubrana, w salonie, podczas gdy Marina była w kuchni. Wiadomości wysyłane nocą. „Może po prostu pójdziemy na kawę…” „Myślę, że zasługujesz na coś więcej…”
Marina poczuła, jak drętwieją jej nogi.
– Nie… to niemożliwe…
– Tak, to możliwe – powiedział cicho Oleg. – I nie chodzi tylko o nią.
W kopercie były dowody na obecność pozostałych.
„Niewinne” zaproszenia. Żarty z nutką znaczeniową. Plany, które wspólnie ustalili.