Matka milionera błaga: „Nie umiem pływać” — Syn pojawia się wściekły i robi to swojej żonie…

Jej wilgotne oczy spojrzały na syna, a usta lekko się poruszyły.

Ale nie wydobyły z siebie ani słowa.

Vinciu poczuł, jak serce mu się ściska. Wiedział, że jego matka nigdy nie kłamie, ale ta cisza… cisza mówiła więcej niż jakiekolwiek wyjaśnienie.

Rosa, drżąc, próbowała przemówić.
— Panie, widziałam… pani była na krawędzi, a pani Viviana… ją popchnęła.

Vinciu zaśmiała się krótko, nerwowo.
— Proszę, Rosa, naprawdę myślisz, że zrobiłbym coś takiego? Może sama się poślizgnęła.