Od tamtej pory moje życie się zmieniło. Nie dlatego, że straciłam mężczyznę, ale dlatego, że odnalazłam siebie. Nauczyłam się, że nie trzeba się mścić, żeby wygrać. Czasami najpiękniejszą zemstą jest iść dalej, uśmiechając się.
Dziś, kiedy patrzę wstecz, nie czuję już bólu. Tylko wdzięczność. Bo bez jego zdrady nigdy nie odkryłabym swojej siły.
A gdyby ktoś zapytał mnie, jak to zrobiłam, odpowiedziałabym po prostu:
Dzięki godności. Dzięki odwadze. I dzięki czarnej sukience, którą założyłam w dniu, w którym nauczyłam się mówić „zrobione”.