Ana spojrzała na niego. Po raz pierwszy jej oczy nie były już puste, ale jednocześnie przestraszone i zaciekawione.
— Nie musisz mi ufać. Zaufaj tylko sobie.
Wzięła głęboki oddech. Znów poczuła powietrze. Życie.
I po raz pierwszy od dawna powiedziała:
— Chcę spróbować.