— Dziękuję za przybycie. Impreza trwa dalej. Zamierzam świętować swoje życie.
I wyszła z pokoju wyprostowana.
Wieczorne powietrze na zewnątrz pachniało limonką. Lenuta zatrzymała się na chwilę, zdjęła szpilki i roześmiała się. Po raz pierwszy bez strachu.
Następnego dnia Mihai dowiedział się, że nie ma już dostępu do biura ani do księgowości.
A Lenuta?
Lenuta kupiła mały samochód, pojechała na plażę z przyjaciółką z młodości i powiesiła na drzwiach prosty napis:
„Tu mieszka kobieta, która nauczyła się nie milczeć”.
I po raz pierwszy od trzydziestu lat spała spokojnie.