— Adriano, czy możemy chwilę porozmawiać? — zapytał cichym głosem, zupełnie innym niż jego poprzedni chłodny ton.
Skinęła głową, nie śmiąc spojrzeć mu w oczy. Czuła, jak płoną jej policzki, a serce wali jak oszalałe. Daniel zamknął drzwi i położył zdjęcie na stole między nimi.
— Znalazłem to — powiedział bez wyrzutu, ale ze szczerym wzruszeniem w głosie.