Odwróciła się nagle. Zobaczyła go stojącego prosto, bez laski, bez wahania, patrzącego jej prosto w oczy. Jego twarz natychmiast zbladła.
„Widzisz… widzisz?”
„Tak” – powiedział spokojnie. – „I teraz widzę wszystko, w co nie chciałam wierzyć”.
Irina próbowała coś powiedzieć, ale słowa utknęły jej w gardle. Wypuściła kopertę z ręki i pobiegła do bramy, gdzie czekał już na nią samochód ochrony.
Następnego dnia Mihai odwołał zaręczyny i przekazał ogromną darowiznę na rzecz fundacji dla niewidomych dzieci. Gazety pisały o „milionerze, który odzyskał wzrok i serce tego samego dnia”.
Na konferencji prasowej powiedział jedynie:
„Ludzie widzą duszą, a nie oczami. Oślepłem wcześniej, niż myślałem”.