Milioner udaje niewidomego, żeby sprawdzić uczciwość swojej narzeczonej
Zamiast się złościć, postanowił doprowadzić plan do końca. Pozwolił jej wierzyć, że wszystko idzie idealnie. W kolejnych dniach powiedział jej, że chce przepisać testament, zapisać wszystko na jej nazwisko, „jako dowód miłości”. Irina ledwo powstrzymywała się od ekscytacji.
Następnego dnia do rezydencji przyszedł prawnik rodziny. Mihai dyskretnie dał jej znak zza laski i pod pretekstem podpisania dokumentów sporządził fałszywy dokument, mający ją tylko przyłapać. Wszystko było gotowe.
Wieczorem, po kolacji, Irina wzięła kopertę z dokumentami i zeszła do samochodu. Myślała, że Mihai śpi. Ale on, bezszelestnie, wyszedł z pokoju, podążając za nią miarowymi krokami do bramy. Kiedy wsiadła do samochodu, wyjęła telefon i wybrała numer.
„Tak, zrobiłam to. Dokumenty są u mnie. Jutro pójdziemy do notariusza”.
Głos Mihaia przeciął ciszę.
„Nie zawracaj sobie głowy, Irina. Notariusz przyjdzie jutro… ale w innej sprawie”.