Milioner udawał, że śpi, aby wystawić na próbę syna służącej

„Mój ojciec pracował na budowie, mama szorowała schody”.

„To, co miałem, dzieliłem z braćmi”.

Klara otworzyła oczy, zaskoczona.

Nigdy wcześniej nie słyszała, żeby tak mówił.

Constantin postawił samochodzik na stole, obok koperty z pieniędzmi.
Potem popchnął kopertę w stronę Klary.

„Pieniądze nie są dla ciebie pułapką” – powiedział spokojnie.
— Były dla mnie.

Klara sapnęła.
— Nie rozumiem…

— Chciałem zobaczyć, jacy ludzie wchodzą do mojego domu — kontynuował.
— Mam pieniądze. Domy. Samochody.
— Ale nie wiedziałem, czy są jeszcze jacyś ludzie, którzy stawiają mężczyznę ponad pieniądze.

Pochylił się w stronę Andrieja.
— Dlaczego założyłeś mi kurtkę na nogi?