Milioner wrócił do domu o północy

— Dla wszystkich w domu, proszę pana.

Eduard poczuł ucisk w piersi. Jego dom zawsze był idealną maszyną. Każdy pracownik wiedział, co ma robić, każda sekunda była zaplanowana. Dobrze płacił, dużo wymagał i nie tolerował błędów.

— Chcę ją zobaczyć. Teraz, powiedział stanowczo.

Kiedy Irina weszła do salonu, jej oczy były zmęczone, sukienka prosta, a ręce splecione za plecami. Wydawała się gotowa przeprosić za swoje istnienie. Ale kiedy jej wzrok padł na dzieci, które były w ramionach niani, nagle się rozjaśniła. Na jej twarzy pojawił się ciepły, szczery uśmiech.

Eduard to zauważył i coś w nim zadrżało.

„Wyjaśnij mi” – powiedział. Łagodniejszym tonem, niż się spodziewał.

Irina wzięła głęboki oddech.