„Chciałam ci wcześniej pomóc, ale nie mogłam – wyznała pewnego dnia Tatiana Szymańska, główna pielęgniarka – tu bez doświadczenia nie zrobi się kariery, ale widziałam twój talent. To nie tylko umiejętność, to dar.”
„Wiem i nie chcę się kłócić – odpowiedziała Anna – chcę ci podziękować. Byłaś przy mnie i Igorze bardziej niż ktokolwiek inny. Nigdy tego nie zapomnimy.”
„Zostawmy formalności – uśmiechnęła się Tatiana – najważniejsze, żebyś utrzymała wiarę w siebie.”
„Nie zawiodę cię” – obiecała Anna, podejmując każdą decyzję z pełną świadomością.
Z czasem Anna zdobyła uznanie jako młoda chirurg. Opinie były same pozytywne. Tatiana czasem zastanawiała się, czy nie jest zbyt dobra.
Pewnego dnia, gdy mężczyzna z przeszłości pojawił się w klinice, Anna zachowała spokój. Z twarzą spokojną i głosem stanowczym powiedziała:
„Dzień dobry, proszę usiąść. Co pana tu sprowadza?”
Spotkanie było nieoczekiwane i bolesne. Krzysztof Nowak, uznawany za najlepszego chirurgia w mieście, nie spodziewał się, że stoi przed nim Anna. Rozpoznał ją od razu.
„Cześć, Anno” – wyszeptał, drżącym głosem.