Moi rodzice zapłacili za studia mojej siostry, ale nie za moje

…i Ana wiedziała, że ​​ta chwila nie będzie zwyczajna.

W dniu ukończenia studiów, Wielka Aula uniwersytetu była pełna. Wzruszeni rodzice, dziadkowie z kwiatami, krewni robiący zdjęcia ze wszystkich stron. Mihai i Carmen stali w środkowym rzędzie, dumni, ale nie dla Any. Przyszli dla Ioany, która miała ukończyć studia w następnym roku, ale „ważne było, żeby tam była”.

Ana spokojnie weszła na scenę. Jej prosta, czarna sukienka nie przyciągała uwagi. Nie chciała. Po prostu chciała usłyszeć prawdę.

Zaczęła pewnym głosem, opowiadając o trudnościach, o nieprzespanych nocach, o studentach, którzy pracują, aby odnieść sukces. Ludzie słuchali w milczeniu. Niektórzy kiwali głowami, rozpoznając siebie.

Potem Ana zrobiła pauzę.