Nie dlatego, że nagle się zmienił.
Ale dlatego, że czasami zmiana zaczyna się w momencie, gdy powiesz „gotowe”.
Nie wyrzuciłam jedzenia.
Nie robiłam zamieszania.
Po prostu usiadłam do stołu.
I po raz pierwszy postawiłam siebie na drugim miejscu.
I od tamtej pory, przy każdym rodzinnym posiłku, Andriej jako pierwszy mówi:
— Elena ciężko pracowała. Jedzenie jest wyśmienite.
I już nie czekam na niczyją aprobatę.
Bo o szacunek się nie żebrze.
Zostało to ustalone.