Ale coś jeszcze przykuło moją uwagę.
Wielu nadawców mieszkało w innych krajach. Niemczech, Austrii, Szwajcarii.
Poczułem dreszcz na plecach. Ethan powoli zamknął laptopa.
„Babciu, nie mogę jeszcze powiedzieć tego na pewno, ale to wygląda bardzo podejrzanie”.
Odchyliłem się na krześle. „Podejrzane, jak?”
Mówił ostrożnie. „Czasami, gdy pieniądze przepływają przez takie firmy, może to być sposób na ukrycie nielegalnych transakcji”.
Moje serce zabiło szybciej. „Nielegalne?”
„Możliwe. Ale potrzebujemy więcej informacji, zanim wyciągniemy wnioski.”
Wpatrywałam się w ciemne okno nad zlewem. Przez dwadzieścia osiem lat wierzyłam, że znam swojego męża. Ale nagle uświadomiłam sobie coś bolesnego.
Być może w ogóle go nie znałam.
Potem Ethan powiedział coś, co sprawiło, że zacisnęły mi się dłonie. „Jest jeszcze jedna rzecz.”
“Co?”
„Jedna z wymienionych tutaj nieruchomości jest bardzo nowa.”
„Jak niedawno?”
„W zeszłym tygodniu.”
Moje oczy się rozszerzyły. „Jaka nieruchomość?”
Ethan ponownie otworzył laptopa. „Kolejne mieszkanie”.
Przysunąłem się bliżej. „Gdzie?”
Wskazał adres. Znajdował się w innym mieście, dwie godziny drogi stąd, a cena zakupu była niezwykle wysoka, prawie milion dolarów.
Mój głos zabrzmiał cicho. „David nie mógł sobie na to pozwolić”.
“Dokładnie.”
„A kto za to zapłacił?”
Ethan pokazał mi kolejny przelew bankowy. Pieniądze pochodziły z niemieckiego banku, a nazwa nadawcy sprawiła, że zrobiło mi się niedobrze.
Klaus Reinhardt.
Ten sam człowiek, który udawał, że sprzedaje nam mieszkanie.
Powoli usiadłem z powrotem. „Więc Klaus nie tylko pomagał Davidowi mnie oszukać. Byli wspólnikami”.
Ethan skinął głową. „Wygląda na to, że tak”.
Przez chwilę siedzieliśmy w milczeniu. Potem zadałem pytanie, które siedziało mi w sercu przez cały wieczór.
„Co powinniśmy zrobić?”
Ethan spojrzał na mnie uważnie. „Babciu, są dwie możliwości”.