Mój mąż napisał do mnie z Vegas: „Właśnie poślubiłem swojego współpracownika”

Powoli otworzyłam drzwi.

— Dzień dobry — powiedział starszy policjant. — Czy pani jest panią Clarą Ionescu?

— Tak.

— Dostałam telefon o możliwym włamaniu i zablokowanych kartach.

Skinęłam głową. Nie drgnęłam.

— Dzwonił mój mąż, prawda?

Młody policjant uniósł brew.

— Pani mąż twierdzi, że zostawiła go pani bez grosza przy duszy i bez dostępu do domu.

Uśmiechnęłam się słabo.