Mój mąż pojechał nad morze ze swoją kochanką, myśląc, że nic o nim nie wiem

Usiadłam elegancko na krześle, włożyłam torebkę w ramiona i zapięłam pas z cichym kliknięciem.

— Co ja robię? Mówiłam ci, żebyś zadzwoniła po wylądowaniu. Mówiłam, że cię wesprę. Tak robią żony, prawda?

Cisza była ostrzejsza niż jakakolwiek kłótnia.

Stewardesa, nic nie wiedząc, uśmiechnęła się do nich uprzejmie.

— Czeka was wspaniały lot. Jesteście gotowi na prawdziwą przygodę?

Gdyby tylko wiedziała…