„Mój mąż właśnie wyjechał w podróż służbową, gdy moja sześcioletnia

Lily stała w drzwiach w samych skarpetkach, trzymając się rąbka piżamy, jakby próbowała pozostać w całości.

„Co?” Zaśmiałam się cicho, odruchowo, bo mój mózg próbował się bronić. „Dlaczego mamy uciekać?”

Energicznie pokręciła głową. Jej oczy błyszczały.

„Nie mamy czasu” – wyszeptała ponownie. „Musimy natychmiast wyjść z domu”.

Poczułem ucisk w żołądku.

—Kochanie, uspokój się. Słyszałaś coś? Kogoś…?

Lily złapała mnie za nadgarstek. Jej dłoń była wilgotna od potu.