„Mój mąż właśnie wyjechał w podróż służbową, gdy moja sześcioletnia

Jej oczy były ogromne.

„Zrobił to telefonem” – wyszeptała. „Widziałam, jak to robił wcześniej, kiedy byliśmy u babci i zapomniał zamknąć drzwi. Zaśmiał się i powiedział: „Technologia, kochanie”.

Powoli usiadłem i spojrzałem na panel alarmowy. Dom miał inteligentny system bezpieczeństwa, który Derek nalegał na zainstalowanie; „dla bezpieczeństwa”, jak powiedział. Kamery, inteligentne zamki, czujniki w oknach. Na początku mi się podobał. Teraz czułem się jak w klatce.

Chwyciłem telefon i próbowałem dodzwonić się do Dereka. Od razu poczta głosowa. Spróbowałem ponownie. Poczta głosowa.

Trzęsły mi się ręce, gdy wybierałem numer 911. Połączenie zadzwoniło i zniknęło. Spojrzałem na telefon. Jedna kreska sygnału. Potem już go nie było.

„Nie” – westchnęłam. „Nie, nie…”

Lily pociągnęła mnie za rękaw.

„Mamo, Wi-Fi” – wyszeptała. „Tata wyłączył je wczoraj wieczorem. Telewizor nie działał”.

Poczułem mdłości. Pomyślał o wszystkim.