Mój mąż wrócił z podróży służbowej i zaczął strzyc naszą ośmioletnią córkę

Kiedy Sofia się uspokoiła, zeszliśmy z Mihaiem na dół do kuchni. Nie było miejsca na wątpliwości. Musieliśmy tam pójść.

Kilka godzin później byliśmy przed bramą Raluki. Kiedy ją otworzyła, jej twarz fałszywie się rozjaśniła. „Elena! Mihai! Co za niespodzianka!”

Ale Mihai nie tracił czasu. „Raluca, chcę, żebyś mi powiedziała, dlaczego moja córka ma blizny na głowie. I nie myśl, że nie wiemy”.

Jej uśmiech natychmiast zgasł. „Co ty bredzisz?”

Pokazałam zdjęcie na telefonie. Zamarła.

„Maria… dziewczyny się kłóciły, wiesz, jakie są dzieci.”

„Nie, Raluca. To nie dziecinna zabawa. To ból, strach, wstyd ukryty pod włosami.”

Przez chwilę zdawała się chcieć odpowiedzieć, ale spuściła wzrok. „Nie wtrącałam się… Myślałam, że minie. Maria była zazdrosna, Sofia dostała nową zabawkę…”