Odpaliłam drżący samochód. Nie wiedziałam nawet dokładnie, dokąd jadę, ale koła instynktownie zaprowadziły mnie do domu teściowej. Po drodze poczułam ucisk w żołądku i bicie serca. Nie wiedziałam, co odkryję, ale czułam, że od tej chwili moje życie się zmieni.
Kiedy dotarłam przed bramę Diany, podwórko było puste. Ani śladu samochodu Mihaia. Zadzwoniłam dzwonkiem, ale nikt nie otworzył. Zapukałam jeszcze raz, głośniej. Po kilku sekundach drzwi się otworzyły i pojawiła się teściowa, wyraźnie zaskoczona.