Potem na ekranie pojawił się oficjalny dokument.
„Za jej czyny Ministerstwo Zdrowia przyznaje Elenie Popescu najwyższe odznaczenie cywilne i nagrodę pieniężną w wysokości 100 000 lei”.
W sali rozległ się szmer.
Ale ostateczny cios miał dopiero nadejść.
Prowadzący spojrzał prosto do sali.
„A ponieważ historia nie dotyczy tylko bohaterstwa, ale także sprawiedliwości, wspominamy, że po porzuceniu rodziny sąd postanowił wszcząć postępowanie rozwodowe i ustalić alimenty”.
Kwota pojawiła się na ekranie.
4000 lei miesięcznie plus zaległości.
I imię ojca.
Călin Popescu.
W willi jego matki cisza została przerwana.